Kolejny post z cyklu "Zrób to sam i miej satysfakcję :D"!
Tiulowa spódniczka marzyła mi się od dawna, chociaż Róża jest jeszcze na nią zdecydowanie za mała... Niemniej, już jakiś czas temu rozpoczęłam poszukiwania i rozglądałam się w sklepach. Niestety nie znalazłam nic, co by mi odpowiadało, a jak już trafiałam na coś ładnego, to cena okazywała się zaporowa. Z pomocą przyszła w końcu siostra, która wysłała mi internetową inspirację. Spódniczkę, którą wykonać można w 20 min, bez użycia maszyny do szycia! A efekt... Jak na mój gust świetny!
Do wykonania potrzebne będą:
- tiul w rolce (ja zużyłam 2 rolki szerokie na 15 cm i długie na 9 m. Na allegro znajdziecie tiul w cenie ok 4 zł za rolkę)
- gumka
- nożyczki
- Bawełniana wstążka i guzik (opcjonalnie)
Moja spódniczka ma obwód w pasie ok 38 cm bez naciągania gumki, a tiul długi jest na ok 18 cm. To ile tiulu zużyjecie zależne jest przede wszystkim od obwodu w pasie i długości spódniczki.
Gumkę zszyłam tworząc okrąg i zaczęłam obwiązywać tiulem. Każdy pasek o długości ok 40 cm składałam na pół i zawijałam wokół gumki jak na zdjęciu poniżej:
I systematycznie, obwiązywałam całą gumkę...
Na koniec przywiązałam bawełnianą wstążkę i przyszyłam guzik.
I gotowe!
Koszt całości to max 15 zł, czas wykonania ok 30 min, a satysfakcja... bezcenna ;)











